Dekoloryzacja włosów – 4 największe mity

Kolor włosów odgrywa ogromną rolę w wyglądzie każdej kobiety. Nie tylko podkreśla jej urodę, ale
często determinuje wybór ciuchów tudzież sposobów na wizaż. Mówi się, że kobieta zmienną jest –
to prawda stara jak świat, która doskonale sprawdza się w pomysłach wielu pań na zmianę koloru
włosów. Często aby to zrobić, niezbędna jest dekoloryzacja. Wokół niej narosło wiele mitów i
legend. Sprawdźcie 4 najpopularniejsze.

Dekoloryzacja jest równoznaczna z rozjaśnianiem

To jedno z najpopularniejszych twierdzeń, a jakże błędnych. Rozjaśnianie ma na celu usunięcie
naturalnego pigmentu ze struktury włosa, natomiast dekoloryzacja to nic innego, jak pozbycie się
sztucznego barwnika, który się w niej znalazł w trakcie koloryzacji.

Dekoloryzacja to powrót do naturalnego koloru włosów

Włosy farbowane po zastosowaniu zabiegu dekoloryzacji nigdy nie odzyskają swojego naturalnego
odcienia. Aby tak się stało, należy dać szansę naturze, czyli czekać, aż włosy odrosną. Innego sposobu
nie ma.

Dekoloryzacja działa mniej osłabiająco na włosy niż farba

Nie. Nie działa mniej osłabiająco, a wręcz przeciwnie. Osłabia je jeszcze bardziej. W trakcie
dekoloryzacji dochodzi do mocnego odchylenia łusek pokrywających włosy. Agresywne środki
używane w preparatach do dekoloryzacji wnikają głęboko w ich strukturę, a tym samym niekiedy
siejąc wśród wspominanych łusek spustoszenie. Włosy stają się mniej elastyczne, słabsze i bardziej
uwrażliwione na mechaniczne uszkodzenia.

Dekoloryzacja jest łatwa w wykonaniu

Na pewno nie jest tak łatwa, jak nałożenie farby. Należy do niej podchodzić bardzo ostrożnie, a
najlepiej oddać się w ręce specjalisty. Nieumiejętne przeprowadzenie zabiegu może doprowadzić do
spalenia włosów. Wtedy na długo możemy pożegnać się z ich dobą kondycją, a tym samym, naszym
korzystnym wyglądem.

Dodaj komentarz